Zaznacz stronę

Są kobiety i kobiety-no i jest Kate

Była jak tsunami- znaczyło to tyle, że jest nieokiełznana jak tsunami, zupełnie inna niż kobiety w jej czasach, wierna sobie, uparta, męska i kobieca jednocześnie. Dziś, w dobie, gdy serial House of cards podbija serca widzów również ze względu na stroje aktorów, jej styl nie zaskakuje. Jednakże w swoich czasach wzbudzała kontrowersje. Katherine Hepburne była aktorką, która przez 60 lat kariery (żyła 96 lat) zagrała w niespełna 40 filmach, wielokrotnie była nominowana do Oskara. Poza planem nie malowała się, nie używała perfum, paliła papierosy, uprawiała sport i jeździła na rowerze w szortach. Niestereotypowa, była zaprzeczeniem seksownego kociaka swoich czasów, elegancka i wyrafinowana. Jednak nie dla każdego. Budziła podziw i pożądanie, równie często jak uprzedzenia i niechęć. Ubrana w białą koszulę i spodnie dostawała etykietkę: lesbijka czy kobieta niemoralna. W 1986 roku Counsil of Fashion Designers of America nagrodziło ją za wpływ na modę XX wieku. Nie była zainteresowana tą nagrodą, nigdy jej nie odebrała.

Była symbolem anty-mody tamtych czasów. Dlaczego więc dziś interesuje nas styl Katharine Hepburn, gdy ona sama nie wydawał się być nim zainteresowana? Ona jako przedstawicielka anty-mody swoich czasów, miała na nią ogromny wpływ. Wyznaczyła trendy i intuicyjnie poszła ścieżką w modzie, którą dziś podąża świat biznesu i nie tylko. Nie nosiła sukienek, głównie dlatego, że nie znosiła pasów do pończoch, które w jej czasach były koniecznością. Wolała podkolanówki, które mogła wkładać do spodni. W 2004 roku w czasie aukcji w USA, na której wystawiono pamiątki po Katharine Hepburn, wśród jej rzeczy znaleziono tylko jedną sukienkę, uszytą z kremowego aksamitu, którą włożyła na siebie w czasie ślubu z biznesmenem Ludlowem Ogdenem Smithem. Katharine Hepburn mawiała, że dzięki temu, że ZAWSZE ubrana jest tak samo, czyli w białą koszulę, szerokie spodnie z podwyższonym stanem i płaskie buty typu mokasyny, nie ma kłopotu z wyborem stroju na każdy dzień. Czasem koszulę przykrywała szytym na miarę, dobrze dopasowanym żakietem z poszerzanymi ramionami.

Byłą kobietą w męskiej koszuli. Czego więc dziś możemy uczyć się od aktorki? Przede wszystkim, że każda z nas może nosić białą koszulę w męskim stylu… Prostą, czyli bez falbanek, bez kokardek czy marszczeń – taka koszula sprawia, że możemy wyglądać profesjonalnie na spotkaniu z szefem czy w każdej inne sytuacji, gdzie ,chcemy wesprzeć swoje kompetencje wyglądem. Biel podkreśla dobre intencje i przykuwa wzrok, dzięki niej stajemy się widoczne i promieniejemy. Włożona po pracy, do jeansów i balerinek nadaje się na imprezę urodzinową twojego dziecka. A gdy balerinki zamienisz na szpilki i dołożysz seksowną biżuterię, stylizacja na randkę gotowa. Nic nie nada takiej siły kobiecie, jak element męskiego stylu w ubiorze. Biała koszula, z mocnym kołnierzem i mocnymi mankietami – bez udziwnień, bez przesady. Spodnie z podwyższonym stanem i suwakiem z boku świetnie trzymają brzuszek w ryzach, powiększą optycznie małą i płaską pupę. Uwierz mi, są kobiety, które chcą efektu powiększenia swojej pupy! Dziś szerokie nogawki typu szwedy czy dzwony nie są w modzie, dlatego zamieniamy je na wąskie nogawki lub zwężane spodnie o długości 7/8. A co z żakietem? Dzięki dobrze dopasowanej marynarce, możemy odwrócić uwagę od brzuszka, podkreślić talię, skorygować proporcje między szerokością ramion a biodrami. Ponadto, kobiecej marynarki nie należy zapinać, co znaczy, że warto kupić ją rozmiar lub dwa mniejszą niż zawsze. Dzięki temu, idealnie dopasuje się w ramionach i wydobędzie odpowiednią linię talii. Jedynie męski dress code wymaga zapięcia marynarki, kobieta dużo traci z gracji i lekkości gdy jej marynarka jest zapięta. Dlaczego? Po pierwsze poły żakietu okalają biust, co podkreśla go i eksponuje. Rozmówca dużo chętniej będzie patrzył nam w biust niż w oczy. Po drugie optycznie górna część ciała powiększa się, a sylwetka wygląda ciężko. Zapięta marynarka podnosi się, bo zwykle jest za luźna, ramiona przekrzywiają się i jest niewygodnie.

Życie Katharine przypadło na cały wiek XX. Jej matka była sufrażystką i walczyła o prawa kobiet. Katherine w swoim życiu była świadkiem przemian społecznych XX wieku, w tym drugiej i trzeciej fali feminizmu w Stanach Zjednoczonych, walki z rasizmem i dążeniem do równouprawnienia kobiet czy czarnych, a także wojny w Wietnamie. Podobnie jak w życiu i społeczeństwie, w jej pracy była wielość i różnorodność: postaci, sytuacji, strojów. Na planie Katharine była seksowna, młoda, stara, piękna i brzydka. Była Marią Stuard lub matką, która mimo swoich liberalnych poglądów, nie zgadza na związek jej córki z czarnym mężczyzną. Hepburn na scenie ubierała stroje kostiumowe, seksowne sukienki, garnitur czy strój poszukiwaczy złota. Korzenie, a także sytuacja społeczna kraju, pozwoliły być tym kim chciała, nie miała potrzeby dopasowywania się czy śledzenia trendów – bo sama je wytyczyła.