Zaznacz stronę

Z czym kojarzy ci się trenerka personalna albo instruktorka fitness?

.

Pewnie masz teraz w głowie obraz szczupłej dziewczyny, o idealnie wyrzeźbionym ciele, prężącej swoje kształtne pośladki albo umięśniony brzuch na Instagarmie. Faktycznie rynek fitness poszedł mocno w stronę idealnego obrazu ciała. Pociąga to za sobą specyficzne podejście do treningu, którego podsumowaniem jest popularne hasło motywacyjne “Bądź lepszą wersją siebie”. Takie podejście zakłada, z jednej strony, że nie jesteśmy wystarczająco dobre, a z drugiej, że jest jakiś ideał, do którego powinnyśmy dążyć. Trening jest w pewnym sensie skierowany przeciwko naszemu ciału, mamy od siebie wymagać więcej i trenować ciężej, mając przed oczami jakiś cel związany zazwyczaj z wyglądem, ewentualnie z osiągnięciami sportowymi.

.

‘Body positive’, czyli można inaczej

.

Chociaż zawodowo zajmuję się aktywnością fizyczną, takie podejście raczej mnie smuci i denerwuje, niż motywuje. Ćwiczę z kobietami, głównie w okresie ciąży i po porodzie, i staram się pracować w duchu body positivity. Jest to podejście opierające się na szacunku i akceptacji swojego ciała. Trening ma wspierać jego naturalne potrzeby, a jego głównym celem jest zdrowie, prawidłowe funkcjonowanie i zadowolenie z życia. Przy założeniu, że nasze ciało jest dobre, a my jesteśmy piękne i wartościowe niezależnie od rozmiaru, ćwiczymy, żeby czuć się lepiej, a nie żeby wyglądać lepiej. Jasne, efekty wizualne też przychodzą, ale są pochodną prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu i ogólnego poczucia własnej wartości, a nie na odwrót.

.

Co ‘body positive’ oznacza w pracy trenera?

.

Pracuję z kobietami w czasie ciąży i młodymi mamami. Trochę dlatego, że mało jest rzetelnych informacji na temat bezpiecznego treningu w tym okresie życia. Kolejnym powodem jest to, że ciało kobiety przechodzi w tym czasie bardzo duże zmiany, które często sprawiają, że czuje się ona nieatrakcyjna, przestaje lubić siebie. Staram się pokazać jaki cel mają te zmiany, jak można wspierać swój organizm w tym okresie i jak sobie pomóc, żeby przejść go jak najłagodniej.

Kiedy coś piszę, albo kręcę filmy z treningami, zawsze podkreślam prozdrowotne działania danego ćwiczenia, skupiam się na prawidłowej technice, pokazuję, które ćwiczenia będą najlepsze dla kobiety na konkretnym etapie życia.

Staram się nie motywować do ćwiczeń przez pryzmat mojego wyglądu. Nie publikuję też tzw. metamorfoz moich klientek, bo to sprowadza trening wyłącznie do wymiaru cielesnego i sugeruje, że są lepsze i gorsze efekty ćwiczeń oraz lepsze i gorsze ciała. Tymczasem jestem przekonana, że prawdziwe dziewczyny nie są idealne, a idealne dziewczyny nie są prawdziwe 😉

Nie wykorzystuję sezonu bikini, albo postanowień noworocznych do celów zarobkowych.

Raczej pokazuję i uczę odnajdywania własnego rytmu, niż narzucam ostre reżimy treningowe. Staram się pokazywać mniej restrykcyjne, niestandardowe formy ruchu, jak zabawa z dzieckiem w parku.

Wszystko to po to, żeby kobiety czuły się dobrze same ze sobą i uczyniły aktywność fizyczną stałym elementem swojego życia. Jestem bowiem przekonana, że jest to po prostu jeden z elementów szczęśliwego życia.

 

Jeżeli chcesz poczuć jak trening może podnieść twoją samoocenę i samoakceptację, mam dla ciebie kilka pomysłów:

 

  • Nie ustawiaj sobie celów związanych z wagą lub wyglądem, a raczej postaw na wzrost siły, wytrzymałości lub elastyczności. Są tak samo mierzalne, a od razu zmieniają twoje nastawienie do treningu

 

  • Wypróbuj jeden z wielu treningów funkcjonalnych, które angażują całe ciało w naturalnych ruchach jakie wykorzystujemy na co dzień

 

  • Trening nie jest karą, za to że coś zjadłaś, a jedzenie nie jest nagrodą za dobrze wykonany trening!

 

  • Nie zmuszaj się do wysiłku, jeżeli wyraźnie czujesz, że potrzebujesz odpoczynku

 

  • Nie porównuj się z innymi

 

  • Poszukaj takiej formy ruchowej, która jest najlepsza dla ciebie. Nie podążaj za modą, ani nie naśladuj tego co robią osoby, które podziwiasz. Każdy z nas jest inny i to co przyniosło efekt twojej koleżance niekoniecznie zadziała u ciebie

 

  • Koncentruj się na tym jak się czujesz, a nie jak wyglądasz

 

  • Ćwiczenia powinny być przyjemnością. Jeżeli twój trening cię nudzi, poszukaj czegoś innego, próbuj różnych form ruchu

 

  • Szanuj granice jakie wyznacza ci twoje ciało. Naucz się rozróżniać, kiedy możesz rzucić sobie wyzwanie, a kiedy powinnaś wrzucić na luz i odpocząć

 

  • Zawsze pamiętaj, że głównym celem ćwiczeń mają być korzyści zdrowotne i dobre samopoczucie. I jeszcze czysta przyjemność ruchu. Nigdy wygląd.

I na koniec prośba. Daj body positive szansę. A właściwie, daj sobie szansę.

.

Jeszcze całkiem niedawno sama nerwowo spoglądałam w lustro i na wagę, a trening podczas którego nie wycisnęłam z siebie siódmych potów uznawałam za nieważny. Na szczęście ciąża, a w jeszcze większym stopniu jej konsekwencje, zmusiły mnie do trochę innego podejścia treningowego.  I odkryłam, że mogę ćwiczyć inaczej, czuć się lepiej, być w formie swojego życia, czuć się dobrze we własnym ciele, a to wszystko, nie mając pojęcia ile właściwie ważę.

Autorką tego wspaniałego wpisu jest Katarzyna Wawrzycka

Kasia jest instruktorką, terapeutką mięśni dna miednicy metodą BeBo® i masażystką. Specjalizuje się w treningu pre- i postnatalnym – pomaga kobietom przejść aktywnie przez okres ciąży, a potem sprawnie wrócić do formy po porodzie. W swojej pracy kładzie szczególny nacisk na trening mięśni dna miednicy, zwłaszcza w kontekście porodu.

Prowadzi bloga www.treningdlamam.com