Była mieszanką kusicielki z aniołem.

Jej osobowość była mieszkanką sprzeczności. Z jednej strony twarz anioła a z drugiej kusząco czerwone i wydatne usta. Miała ogromną werwę i talent aktorski, grywała w komediach, a w życiu prywatnym bywała smutna i nieszczęśliwa. Począwszy od dzieciństwa, po związki z mężczyznami czy życie rodzinne, jej świat nie wyglądał z jak z filmu.

Stała się ikoną, a dzięki Andy Warholowi, jej wizerunek zapisał się na trwałe na kartach współczesnej kultury. Jej prawdziwe imię brzmiało Norma Jeane Baker. Choć w rzeczywistości okazuje, że przyjmowała wiele pseudonimów i w efekcie znaleźć można ich nawet sześć. Znakiem rozpoznawczym Merilyn były platynowe fale na głowie. Co pokazuje, że warto się czymś wyróżnić. Stworzyć w swoim wizerunku element stanowiący wizerunkowe logo, znak rozpoznawczy.  To jest szczególnie przydatne dla osób, które budują swoją markę, jako eksperta w wybranej dziedzinie.

Jaką miała sylwetkę?

Jej ciało miało kształt klepsydry. Jest to sylwetka, która zwykle ma krągłe, pełne biodra, wąską talię i pełny, średniej wielkości biust. Stan, czyli odległość między biustem a biodrami jest krótki, co przy pełnym biuście i źle dobranym ubraniu może powodować wrażenie nadwagi czy ociężałości. Kobiety marzą by mieć sylwetkę klepsydry, gdyż dawno temu okrzyknięto ją mianem: idealnej. Prawda jest taka, że bywa kłopotliwa jak każda inna. Dlatego też, zachęcam by myśleć o swoim ciele, jako o kształcie, z jakim się urodziłaś – unikatowym i nie do podrobienia. I ten właśnie indywidualny kształt ubieraj tak, byś czuła się w pełni sobą.

Jak się ubierała?

Poza planem nosiła luźne koszule w stylu męskim i dżinsy. Bardzo kobieco i seksownie wyglądała w ołówkowych spódnicach. To forma spódnicy, która pomimo pełnych bioder jest najlepsza dla klepsydry. Spódnicę łączyła z golfem lub sweterkiem na guziki noszonym na gołe ciało. Takie sposób jego noszenia nazwano: styl a la Merilyn.

Na stopy wkładała czółenka bez palców lub buty na obcasie. Plotka głosi, że jeden obcas miła zwykle o jeden centymetr wyższy od drugiego, aby bardziej kołysać biodrami w czasie chodzenia.

Odkrywanie ciała jest świetnym sposobem na odwracanie uwagi od niedoskonałości. Podwinięte rękawy dodają lekkości całej sylwetce. Podobnie odkryte kostki. Wbrew obiegowym opiniom, nie skracają nogi, lecz optycznie ją wysmuklają i wydłużają. Odkryte ramiona zdejmują ciężar z biustu. Doskonałe są do tego sukienki bez rękawów lub takie, które mają jedno ramiączko (zarówno pionowo, jak i na skos). Górna część ciała staje się optycznie lżejsza, a tym samym cała sylwetka nabiera lekkości.

W sylwetce klepsydry, talię podkreślaj fasonem lub cięciem. Zrezygnuj z grubych pasków, gdyż nisko umieszczony biust osadza się na pasku sprawiając wrażenie dużego. Talia „znika” a biodra stają się szerokie. Aby tego uniknąć włóż sukienkę z lekko obniżoną talią, wyraźnie rozszerzaną lub w ze spódnicą w formie ołówkowej. Jeśli długa to tzw. syrenka, czyli spódnica ołówkowa z syrenim ogonem od kolan.

Merilyn wkładała ciemny golf i jasne spodnie 7/8. Golf, skupia uwagę na twarzy. Odwraca uwagę od szerokich ramion i ciężkiego biustu. Jasne spodnie przykuwają wzrok do bioder i nóg. Sprawiają wrażenie dłuższych niż rzeczywiście nóg oraz wydatniejszych bioder. Ponownie przeciwwaga do ramion i biustu.

Makijaż według Merilyn?

Mocno podkręcone rzęsy, wyraźna kreska na oku oraz konturówka przed nałożeniem pomadki. Usta w kolorze czerwonym, wylansowane przez Monroe, stały się nieodzownym elementem makijażu w latach 50-tych. Kolejnym elementem wyglądu aktorki, który poza platynowym blondem kojarzy się z nią, był pieprzyk w okolicach ust. Kobiety malowały sobie podobny by ,choć odrobinę, zbliżyć swój wizerunek do wizerunku aktorki.

Czego należy unikać?

Unikaj bluzek i sukienek marszczonych na biuście i wykończonych dekoltem bardzo blisko szyi. Pagonów, dużych poduszek w marynarkach, stylu oversize. Ubrań odcinanych pod biustem. Sukienki i spódnice w kształcie litery A, szczególnie, gdy są długie dodają kilogramów i objętości.

Aktorka zmarła nagle w 1962 roku. Jej drugi mąż Joe DiMaggio, przez 23 lata przynosił bukiet róż na grób aktorki trzy razy w tygodniu. Zagrała wiele ról filmowych, gdzie można podziwiać jej stroje i cały wizerunek, a także charyzmę i wdzięk.  Do dziś uznawana za ikonę stylu i jedną z najpiękniejszych kobiet świata.